Historia parafii – (cz. 3)

Parafia bł. Władysława z Gielniowa (cz. 3)

Pierwsza Komunia Święta 1986

Na wiosnę 1986 r., w niedzielę Zesłania Ducha Świętego odbyła się doniosła uroczystość – po raz pierwszy w historii naszej wspólnoty odbyła się Pierwsza Komunia Święta. Na placu przy ul. Franciszka Marii Lanciego zgromadziło się ok. 3000 osób. Celebransem tej pięknej uroczystości był biskup Jerzy Modzelewski. Obecni byli także proboszczowie sąsiednich parafii – ks. Jan Świstak, Tomasz Król i Tadeusz Wojdat.

W swoim słowie ksiądz biskup powiedział wówczas, że

pod działaniem Łaski Bożej, której Dawcą i Szafarzem jest Duch Święty nawet ugory i pustkowia życia duchowego ożywiają się, a bywa, że ukwiecają się wielkimi cnotami. Duch Święty odnawia oblicze ziemi. On sprawia, że Kościół poszerza się i umacnia. A poszerza się, umacnia i zapuszcza głęboko korzenie szczególnie wtedy i tam, gdzie są trudności, przeciwieństwa a nawet wichry i burze. Nawet wtedy bramy piekielne nie przemogą go. Dlatego z ufnością należy oczekiwać dnia, kiedy modlitwa, społeczny wysiłek poparty czynem oraz z serca przekazany grosz zostaną uwieńczone narodzeniem się nowej córy Kościoła – nowej parafii.

Prorocze to słowa. Wszak w tamtych pionierskich czasach schyłku stanu wojennego nie brak było różnych utrudnień i szykan. W dodatku w czasie zasiedlania naszych osiedli tzw. budownictwo zakładowe, dla którego spółdzielnie mieszkaniowe musiały oddawać haracz w postaci pewnej puli mieszkań, obejmowało głównie wojsko i milicję. Toteż niemała część bloków północnej Wolicy została zasiedlona rodzinami z tych środowisk. Zapewne nie brakło wśród nich rodzin funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa. Dla wielu z nich rodząca się społeczność chrześcijańska była solą w oku, a Msze św. odprawiane na placu w pobliżu ich domów były jak wyrzut sumienia. Dlatego nie brakło szykan i inwigilacji, zakłócania na różne sposoby nabożeństw, a nawet profanowania i niszczenia sprzętu nagłaśniającego i prowizorycznego ustawionego na placu ołtarza. Jak zauważył w Kronice Parafialnej śp. ks. Konstanty Rosiński niemałą rolę w tych działaniach odgrywali podobno synowie milicjantów, chcąc pokazać, że są bardziej gorliwi w służbie wojującego bezbożnictwa.

Trudności piętrzyły się również w staraniach o pozwolenie na lokalizację kościoła i utworzenie parafii. Ksiądz Eugeniusz wraz z wspomagającymi go delegacjami mieszkańców Wolicy przez długi czas bezskutecznie występował do różnych urzędów w tej sprawie. Niektórzy z przedstawicieli władz administracyjnych uzależniali wydanie zgody od odsunięcia od pracy w tej placówce ks. Eugeniusza Ledwocha. Wreszcie, by zapewne opóźnić jak najbardziej podjęcie decyzji, przedstawiano różne niezbyt korzystne propozycje lokalizacji (m.in. niemal pod samym Lasem Kabackim – w czasie, gdy tereny zamieszkałe sięgały do ul. Przy Bażantarni), każda z nich wymagała zaopiniowania różnych ciał, m.in. Rady Osiedla.

Budowa kaplicy

Rok 1987 rozpoczął się od przygotowań do Drugiego Kongresu Eucharystycznego i mającej nastąpić w związku z nim III Pielgrzymki do Polski Ojca św. Jana Pawła II. Przygotowania te objęły tematykę trzeźwości, pracy charytatywnej i pojednania. Władzom państwowym bardzo zależało na wizycie papieskiej, która w ich zamyśle miała potwierdzać powrót do normalizacji po stanie wojennym. Dla naszej społeczności miało to ten skutek, że po długim okresie nieustępliwości wyrażono zgodę, choć na razie ustną, na powstanie parafii. Być może obawiano się nawet samego papieża.

Ks. Eugeniusz Ledwoch poinformowany o tej decyzji, już w niedzielę 24 maja zaprosił parafian do pracy przy wykopach pod fundamenty kaplicy na wskazanym placu. Przyznana lokalizacja była wówczas praktycznie poza terenem osiedla, dalej były tylko niekończące się wysypiska gruzu i zarośli, ale obecnie, wobec intensywnej zabudowy w kierunku Lasu Kabackiego, jest jak najbardziej uzasadniona. Nazajutrz zjawiło się wiele osób chętnych do pracy. Ks. Eugeniusz osobiście kierował pracami, biorąc jednocześnie udział w ciężkich pracach fizycznych. Trzeba przyznać, że w tym czasie nie brakło zapału do pracy, czego nie można powiedzieć o okresie późniejszym, gdy rozpoczynały się prace przy budowie domu parafialnego i kościoła.

W niedzielę 31 maja odbyła się po raz drugi na placu przy ul. F.M. Lanciego Pierwsza Komunia Święta. Uczestniczyło w niej 90 dzieci. Również w tym miejscu obchodziliśmy uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa. Na procesję ksiądz zapraszał do parafii św. Tomasza, ale obiecał, że w następnym roku procesja wyruszy z naszego kościoła.

Prace budowlane przebiegały na tyle sprawnie, że już 21 czerwca odprawione zostały po raz ostatni Msze św. na placu przy ul. F. M. Lanciego, zaś w najbliższy piątek, 26 czerwca została odprawiona Msza św. na betonowej posadzce otoczonej fundamentami powstającej kaplicy. Mszę św. celebrował ks. Tomasz Król, który poświęcił również wzniesiony na placu budowy krzyż.

Przez całe lato trwały intensywne prace przy budowie kaplicy i przyległych do niej sal katechetycznych. Nadal widoczne było duże zaangażowanie parafian. Przez kilka wakacyjnych tygodni pomagali w budowie belgijscy studenci. 15-osobowa grupa dziewcząt i chłopców znalazła zakwaterowanie i wyżywienie w domach parafian. Odjeżdżając ofiarowali na potrzeby budowy kilkanaście tysięcy franków. Ksiądz Eugeniusz niestrudzenie dawał przykład, biorąc udział w najbardziej ciężkich pracach. Pomimo tej męczącej pracy znalazł czas i siły, by uczestniczyć w dorocznej pielgrzymce do Częstochowy, którą ofiarował w intencji tworzonej parafii.

Prace posuwały się na tyle szybko, że od 1 września oprócz trzech Mszy św. niedzielnych odprawiane były Msze św. w dni powszednie (7.00, 7.30 i 8.00). Trwały nadal prace przy budowie sal katechetycznych, ale już 21 września rozpoczęła się w nich katechizacja dla klas 0, 1, 3, 4 i 5. Pozostałe klasy szkoły podstawowej i młodzież rozpoczęła katechizację na początku października.

W związku z zalegalizowaniem i rozszerzeniem działalności ośrodka, w czerwcu 1987 r. skierowany został do pracy duszpasterskiej jako wikariusz ks. Grzegorz Jasiński, który tymczasowo zamieszkał gościnnie w sąsiedniej parafii Ofiarowania Pańskiego. Również skierowany został do pomocy emerytowany ks. Konstanty Rosiński, od 1985 r. sprawujący posługę w parafii św. Tomasza, dokąd przybył z Nowego Miasta, gdzie był proboszczem w latach 1974-1985. Wcześniej, m. in. pracował na Młocinach, gdzie w latach 1950-1969 tworzył parafię i prowadził budowę kościoła.

25 września parafia przeżywała po raz pierwszy święto swego patrona, bł. Władysława. Uroczystą Mszę św. odprawił ks. kanonik Marian Kuzalski, proboszcz parafii Babice. Kazanie wygłosił ks. Tomasz Król. Wraz z ks. Kuzalskim przybył z parafii Babice chór parafialny z p. organistą Janem Seroką, który zapewnił wspaniałą oprawę muzyczną. Należy nadmienić, że pan Seroka pracował z ks. Ledwochem w poprzedniej jego placówce.
24 grudnia odbyła się pasterka, tym razem pod dachem, po raz pierwszy w nowo wybudowanej kaplicy. Celebransem był ks. Konstanty Rosiński.