17 września 1939 – Czwarty rozbiór Polski

17 września 1939 – czwarty rozbiór Polski

WIOSNA i lato 1939 roku obfitowały w niezwykle groźne wydarzenia na arenie europejskiej. Niemcy hitlerowskie wraz z buńczucznymi oświadczeniami swoich przywódców intensywnie się zbroiły, będąc obok ZSRR najbardziej zmilitaryzowanym krajem Europy – a nawet świata. Nonszalancka i ugodowa polityka Anglii i Francji, czego wyrazem była konferencja w Monachium w 1938 roku, rozzuchwaliła Adolfa Hitlera. Właściwie – bojąc się wybuchu wojny – premier francuski Edward Daladier i premier Wielkiej Brytanii Neville Chamberlain, w obecności Benito Mussoliniego, praktycznie akceptowali zajęcie strefy zdemilitaryzowanej w Nadrenii przez wojska niemieckie w 1936 roku oraz włączenie Austrii do Rzeszy (tzw. Anschluss) w marcu 1938 roku. Swoim postępowaniem zmusili również Czechosłowację do oddania Niemcom znacznych obszarów swego terytorium – Sudetów. Gwarantem niepodległości Czechosłowacji była Francja i ZSRR. Ponieważ nie dotrzymały swoich zobowiązań, 15 marca 1939 roku wojska niemieckie zajęły Czechy i Morawy, czyniąc ze Słowacji „niezależne” wasalne państwo. Rzeczpospolita Polska święciła 21 rok swojej niepodległości i w powyższej sytuacji poczuła się zagrożona agresją Niemiec hitlerowskich.

Po śmierci Józefa Piłsudskiego pierwszym człowiekiem w państwie był prezydent prof. Ignacy Mościcki, któremu konstytucja z 1935 roku nadawała ogromne uprawnienia. Premier gen. Sławoj Składkowski zajmował się przede wszystkim sprawami administracyjnymi kraju. Drugim człowiekiem – po prezydencie – był Wódz Naczelny Marszałek Polski Edward Rydz-Śmigły, mający w wypadku wojny nadzwyczajne uprawnienia. Polityką zagraniczną kierował uczeń Józefa Piłsudskiego płk Józef Beck, niewątpliwie bardzo uzdolniony polityk. Rzeczpospolita od początku czuła się zagrożona przez swoich potężnych sąsiadów. Dyplomacja polska wprowadziła w polityce zagranicznej zasadę „równej odległości od Berlina i Moskwy”. Wynikiem tego będzie „układ o niestosowaniu przemocy” z Niemcami w 1934 roku, a w następnym – tj. 1935 – podobny układ z Rosją sowiecką. Minister Beck zdawał sobie sprawę, że papierowymi układami pokojowymi nie zabezpieczy kraju. Szukał przymierzy i poparcia mocarstw zachodnich, które wygrały I wojnę światową. Wprawdzie Rzeczpospolita już w 1921 roku zawarła z Francją układ wojskowy o współpracy i pomocy wzajemnej, ale marzeniem polskiej dyplomacji była współpraca wojskowa z Wielką Brytanią. Ta ostatnia, władająca wówczas prawie jedną czwartą terytoriów świata w postaci dominiów i kolonii, nie kwapiła się z przyjaźnią i współpracą.

Tymczasem zagrożenie Polski narastało. Już w 1938 roku Hitler zażądał przekazania Rzeszy Gdańska oraz eksterytorialnych dróg przez polskie Pomorze do Prus. W zamian za to proponował Polsce wejście do Paktu Antykominternowskiego, zawartego przeciw ZSRR przez Niemcy i Japonię w 1936 roku. W sześć dni po zajęciu Czech i Moraw Wehrmacht „za zgodą” rządu Litwy zajął port Kłajpedę. 31 marca 1939 roku minister Joachim Ribbentrop ponownie zażądał Gdańska i dróg eksterytorialnych dla Rzeszy. Wreszcie Zachód zrozumiał, że Hitler może zająć pół Europy bez walki, w tym również Polskę. Także 31 marca tegoż roku rząd angielski wydał oświadczenie, że w wypadku zaatakowania Polski i Rumunii Wielka Brytania pośpieszy im z pomocą. Na to czekał minister Beck i natychmiast pojechał do Londynu konkretyzować ewentualną współpracę wojskową. Hitler uznał to za akt wrogi i 28 kwietnia 1939 roku wypowiedział układ polsko-niemiecki „o niestosowaniu przemocy” z 1934 roku. 5 maja 1939 r. Józef Beck wygłasza w Sejmie słynne przemówienie, w którym m.in. oświadcza: „Pokój jest rzeczą cenną i pożądaną. My w Polsce nie znamy pojęcia pokoju za wszelką cenę. Jest jedna tylko rzecz w życiu ludzi, narodów i państwa, która jest bezcenna. Tą rzeczą jest honor”.

Wielka Brytania po udzieleniu gwarancji Polsce i Rumunii zaczyna starania o stworzenie w Europie -z udziałem ZSRR – systemu zbiorowego bezpieczeństwa. Dyplomacja angielsko-francuska rozpoczyna rozmowy z Moskwą. Pertraktacje te szły opornie, ponieważ Stalin pragnął konfliktu Niemiec z państwami zachodnimi, co dawało mu rolę arbitra i ewentualną wojskową przewagę nad osłabionymi wojną państwami europejskimi. W obliczu wojny rozpoczęło się szybkie dozbrajanie armii polskiej i wreszcie angielskiej. Armia francuska uchodziła za bardzo nowocześnie wyposażoną i zorganizowaną. Jednocześnie trwały potajemne rozmowy sztabów: francuskiego, angielskiego i polskiego. Uzgodniono, że z chwilą inwazji armii niemieckiej na Polskę Anglia i Francja wypowiedzą wojnę i udzielą pomocy. Wojsko francuskie zaatakuje Niemcy od zachodu, odciążając w ten sposób front polski. Wielka Brytania wesprze Polskę lotnictwem i potrzebnymi dostawami sprzętu wojennego przez Rumunię. Polska marynarka wojenna winna – przed ewentualnym wybuchem wojny – odpłynąć do Anglii, aby nie dać się zablokować przez potężną flotę niemiecką. Ówczesna 35 milionowa Polska była krajem gospodarczo zacofanym o słabo rozwiniętym przemyśle i rozdrobnionej gospodarce rolnej. Tymczasem zanosiło się na wojnę techniczną. Nowoczesne armie powinny być wyposażone w lotnictwo, czołgi, zmotoryzowaną piechotę i artylerię. Dzielna armia polska, która odniosła zwycięstwo z bolszewikami w 1920 roku, pod względem technicznym stała na niskim poziomie. Dwie brygady pancerno-motorowe, 700 samolotów (w tym 400 nowoczesnych), dywizje piechoty oraz ich artyleria posługiwały się taborem konnym. Kilka brygad kawalerii, dobrze wyszkolonej, uważane były za formacje anachroniczne; powinny być zastąpione przez broń pancerną. Pomimo tych braków duch był dobry we wszystkich formacjach i wiara w niechybne zwycięstwo.

Rokowania francusko-brytyjskie z sowietami przeciągały się. Nowy radziecki minister spraw zagranicznych Wiaczesław Mołotow stawiał warunki nie do przyjęcia (szczególnie dla Polski), jednocześnie nawiązał kontakty z dyplomacją niemiecką. Hitler, przygotowany do wojny z Polską, chciał za wszelką cenę tylko zabezpieczyć się od wschodu. Wychodząc naprzeciw sugestiom niemieckim, Stalin zaprosił do Moskwy ministra Ribbentropa i ten w nocy z 23 na 24 sierpnia 1939 roku podpisał układ o nieagresji, zwany później „paktem Ribbentrop – Mołotow”. Uzupełnieniem tego oficjalnego dokumentu był tajny protokół o wspólnym zaatakowaniu Polski i jej likwidacji. Pomimo uważnych obserwacji dyplomacja polska nie przypuszczała, że zapadła w Moskwie decyzja o czwartym rozbiorze Polski. Na wiadomość o powyższym układzie spikerzy polskiego radia beztrosko śpiewali: „Hitler straszy nas czerwoną szmatą, a my sobie gwiżdżem na to…”. Tu następował wesoły gwizd, który piszący te słowa zapamiętał na zawsze.

Fiaskiem zakończyły się rozmowy państw zachodnich z ZSRR, który wybrał Hitlera jako lepszego sojusznika. W odpowiedzi na to zbliżenie niemiecko-sowieckie w dniu 25 sierpnia 1939 roku Wielka Brytania zawarła oficjalnie układ z Polską o wzajemnej pomocy, a jej premier N. Chamberlain w Izbie Gmin oświadczył, że Anglia i Francja wypełnią swoje zobowiązania wobec Polski, jeśli zostanie zaatakowana. Hitler zlekceważył te groźby, uważając, że po szybkim zwycięstwie nad Polską Francja i Anglia podpiszą nowe układy pokojowe z Niemcami. Ugodowa polityka tych państw – szczególnie Francji – pozwoliła Hitlerowi lekceważyć wypowiedzi Chamberlaina. 1 września 1939 roku Wehrmacht przekracza granicę Rzeczypospolitej Polskiej. Czterokrotna liczebnie przewaga nad armią polską, nie mówiąc o druzgocącej przewadze technicznej (4700 samolotów przeciw 700 samolotom polskim; 3206 czołgów przeciw 786 czołgom polskim), spowodowała cofanie się naszej armii na linię Wisły. 3 września rządy Francji i Anglii (skłonione przez polskich ambasadorów) wypowiedziały wojnę Niemcom, co zaskoczyło Hitlera, a przede wszystkim Stalina. W związku z tym armia radziecka dopiero 17 września 1939 roku przekroczyła wschodnią granicę Rzeczypospolitej, uniemożliwiając jej zaplanowaną koncentrację nad granicą rumuńską. Armia polska nie rezygnowała z beznadziejnej już walki. Do 6 października 1939 roku bił się żołnierz polski lub ewakuował się do Rumunii i na Węgry, aby dalej walczyć u boku Francji lub Anglii. Po krótkich targach zaborcy podzielili terytorium Rzeczypospolitej według własnych interesów. Czwarty rozbiór Polski stał się faktem.

Dnia 31 października 1939 roku odbyła się w Moskwie V Nadzwyczajna Sesja Rady Najwyższej ZSRR. W swoim słynnym przemówieniu, omawiającym zmiany w sytuacji międzynarodowej w ostatnich dwóch miesiącach, Wiaczesław Mołotow – ludowy komisarz spraw zagranicznych ZSRR – z radością oświadczył: „Wystarczające okazało się krótkie uderzenie na Polskę ze strony najprzód armii niemieckiej, a potem Armii Czerwonej, aby nic nie zostało z owego poczwarnego bękarta Traktatu Wersalskiego”. (M. Pronobis „Polska i świat w XX wieku”; Warszawa 1991, str. 209).

JAN SZCZERBA

(Wierzyć Życiem)

 

 

Ribentrop – Stalin

Porozumienie niemiecko-sowieckie

Polscy jeńcy

Tajny protokół_23-08-1339

Mapa Paktu R-M_Izwiestia-18.09.1939

Jeden z propagandowych plakatów

Odezwa

ZOBACZ TEŻ:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Agresja_ZSRR_na_Polsk%C4%99